Strony

środa, 10 stycznia 2018

Paprykarz warzywny z kaszą jaglaną wegański bezglutenowy.

Pewnie się powtarzam, ale ludzie, którzy dowiadują się, że nie jem mięsa, jaj i mleka, też się powtarzają twierdząc, że aby jeść tak jak ja to trzeba mieć dużo czasu i pieniędzy, albo się nudzić i nie mieć nic do roboty. Mam za sobą wizytę na wsi, gdzie podstawą wyżywienia jest wędlina ze sklepu, chleb ze sklepu, jajka ze sklepu i mleko z kartonika ze sklepu podczas gdy w oborze stoi 15 krów mlecznych. Po podwórko biegają tylko pieski, nie ma kur, a warzywa i owoce kupuje się w supermarkecie. Oni nie mają czasu gotować, sadzić i hodować. Nie zastanawiają się też nad kosztami zakładając, że nie opłaca się robić samemu, lepiej kupić. Ja jednak twierdzę, że lepiej zrobić samemu, taniej, zdrowiej i smaczniej. Dziś propozycja domowego paprykarza warzywnego z kaszą jaglaną. Koszt 1 opakowania paprykarza ze sklepu to ok 4-5 zł zależy od firmy, pojemności itp. Z podanego przepisu wyszło mi 7 słoiczków 180-200 gram. Koszt jednego słoiczka to ok 1,8 zł czyli oszczędzamy ok 22 zł.
Do wykonania paprykarza wykorzystałam warzywa jakie akurat miałam w domu. Nie trzeba się ściśle trzymać przepisu, można sobie trochę poeksperymentować i zamienić niektóre składniki, albo zmienić proporcje. To trochę jak z sałatkami. Wszyscy robią jarzynową a w każdym domu wychodzi inaczej.

Do wykonania paprykarza wykorzystałam:
  • 2 małe marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/2 główki czosnku
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 czerwona papryka
  • 1 duży pomidor ( ja miałam malinowego)
  • kawałek imbiru
  • 1 czerwona cebula
  • 1 mała papryka ostra
  • kawałek dyni prowansalskiej
  • kilka listków zielonego pora
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól i pieprz
  • 6 suszonych daktyli ( zamiast cukru)
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej i 2 łyżeczki papryki czerwonej
  • majeranek i bazylia po 1 łyżeczce
  • 1/2 łyżeczki rozmarynu
  • opcjonalnie 2-3 liście limonki i 2-3 listki carry
  • 3 szczypty mielonego ziela angielskiego
  • 2 szczypty kminu rzymskiego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki oleju
  • 100 gram kaszy jaglanej


Warzywa umyć , obrać, pokroić w bardzo drobna kostkę mniej cierpliwi mogą zetrzeć na tarce. Na patelni rozgrzać olej i podsmażyć cebulę i czosnek a następnie dokładać pozostałe warzywa na końcu dodać pomidora jak już pozostałe warzywa zmiękną. Dodać przyprawy i dusić pod przykryciem ok 15 minut. Można podlać niewielka ilością wody żeby się nie przypaliło. Ugotować kaszę jaglaną wg przepisu ale tak al'dente i dołożyć do warzyw. Dodać koncentrat pomidorowy i sos sojowy, wszystko razem wymieszać. Gotowy paprykarz przełożyć do czystych słoiczków, zakręcić i zagotować w kąpieli wodnej przez ok 30 minut od momentu zagotowania wody. Przechowywać w chłodnym miejscu. W lodówce do 3 miesięcy poza lodówką krócej 4-6 tygodni.

piątek, 29 grudnia 2017

Wegańska bezglutenowa kaszanka z „wątróbką”




Krupnioki, kaszanki, kiszki i kaszoki, to tylko kilka z nazw dla określania wyrobu wędliniarskiego zrobionego głównie z kaszy i krwi wieprzowej. Istnieje wersja kaszanki koszernej, bez krwi ale wydawałoby się, że wersja wegańska jest niemożliwa, a jednak. Pierwszy pomysł wpadł mi do głowy kiedy robiłam kotlety z kaszy gryczanej i soczewicy. Tak je doprawiłam, że gdy jadłam to przypominały mi w smaku kaszankę jaką robił mój wujek na wsi. Po prostu smak dzieciństwa. Poszukałam, pogrzebałam, poczytałam i zrobiłam swoją wersję nie dość, że wegańską, na dodatek bezglutenową, a żeby jeszcze podnieść poprzeczkę to znalazłam sposób jak zrobić wegańską wątróbkę. Smakuje na zimno, na ciepło, z chlebkiem, albo tradycyjnie z kapustą kiszona i ziemniaczkami.

Do zrobienia kaszanki potrzebujemy:
  • 2 szklanki kaszy gryczanej niepalonej *
  • 1 szklanka kaszy jaglanej*
  • 200 gr zielonej soczewicy ( lub puszka)
  • 1 puszka czarnej fasoli
  • kostka wędzonego tofu
  • 100 gram oleju kokosowego
  • 3 cebule
  • 6 ząbków czosnku
  • po 1 łyżeczce : mielonego kminku, wędzonej papryki,pieprzu,mielonego ziela angielskiego,
  • po 2 łyżeczki : suszonego lubczyku, majeranku, pietruszki
  • 5 łyżek sosu sojowego ( ciemny bezglutenowy)
  • 1/2 łyżeczki chili lub cayenne
  • sól do smaku
  • osłonki poliamerowe do wędlin lub słoiki
  • * w wersji glutenowej możemy użyć po 1 szklance kasy gryczanej, jęczmiennej i pęczaku.

Kaszę ugotować al'dente wg przepisu. Soczewice jeśli mamy suchą, to dzień wcześniej zamoczyć i ugotować do miękkości. Fasolę i soczewice razem zmiksować na gładko, nie odlewać wody z fasoli. Cebulę pokroić w kostkę i usmażyć na oleju kokosowym, dodać pokrojony drobno czosnek, przyprawy oraz pokrojone w drobną kostkę tofu, chwilę razem smażyć. Wymieszać razem kaszę, zmiksowaną fasolę i soczewice oraz przesmażone warzywa i tofu. Doprawić do smaku solą na końcu ponieważ sos sojowy, fasola i tofu maja już w sobie sól. Gotową masą napełniamy osłonki polimerowe lub słoiki i parzymy. Jeśli w osłonkach to ja parzę przez ok 1,5 godziny w garnku do gotowania na parze a jeśli słoiki to pasteryzujemy przez godzinę w kąpieli wodnej. Można też zrobić wersję pieczoną np. w piekarniku w formie pasztetu.. 

sobota, 23 grudnia 2017

Jabłkowy wegański przekładaniec bez pieczenia.


Pieczenie cist to nie jest raczej moja bajka. Torty i masy to też nie dla mnie. Ale na świątecznym stole nie może przecież zabraknąć słodkości. Zadbałam o to by oprócz dobrego, słodkiego smaku, który wszyscy kochamy mój torcik miał także mnóstwo cennych wartości odżywczych, był niskokaloryczny i zdrowy. I najważniejsze nie potrzebny jest piekarnik, wystarczy blender i lodówka. 






1.Spód ciasta:
  • 1/2 filiżanki migdałów
  • 1/2 filiżanki prażonych orzeszków ziemnych bez soli lub 3 łyżki masła orzechowego.
  • 1/2 filiżanki pestek dyni
  • 1/2 filiżanki pestek słonecznika
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 200 ml suszonych daktyli
  • 1 banan
  • 3 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 4-5 łyżek otrębów owsianych lub płatki jaglane w wersji bezglutenowej
  • papier ryżowy lub do pieczenia.
Migdały , orzechy i pestki mielimy w młynku lub rozdrabniaczu na mąkę. Namoczone daktyle i banana miksujemy na gładką masę. Dodajemy razem z olejem kokosowym do zmielonych orzeszków i pestek i wyrabiamy w mikserze, dosypujemy stopniowo płatki lub otręby tak by powstała dosyć gęsta kleista masa. Na dno tortownicy wykładamy papier ryżowy bez zamaczania a następnie masę rozprowadzając zwilżoną wodą szpatułką (lub ręka). Wstawiamy do lodówki.


2.Warstwa jabłkowa:
  • 6 jabłek ( ja użyłam Champion) utartych na grubych oczkach.
  • 1/2 filiżanki rodzynek
  • 1/2 filiżanki żurawiny suszonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki soku z cytryny ( ja użyłam 1 płaskiej łyżeczki Wit C w proszku)
  • 1 łyżka ksylitolu lub cukru jeśli ktoś woli
  • 2 łyżki zmielonych nasion chia
Do utartych jabłek dodajemy pozostałe składniki mieszamy i wykładamy na schłodzony spód ciasta i ponownie dajemy do lodówki.

3.Warstwa czekoladowa:
  • 2 dojrzałe Awokado
  • 2 łyżki kakao
  • 2-3 płaski łyżki oleju kokosowego roztopionego
  • 1/2 tabliczki czekolady deserowej lub gorzkiej
  • 3 łyżki syropu klonowego lub innego
  • 3-4 łyżki mleka roślinnego

Awokado obrane ze skórki bez pestki umieszczamy w blenderze, dodajemy syrop klonowy i kakao. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z olejem kokosowym i mlekiem i dodajemy do awokado i kakao. Wszystko razem miksujemy na gładką jednolitą masę. Można dosłodzić jeśli ktoś woli bardziej słodki. Wykładamy na jabłka , posypujemy po górze płatkami migdałów lub kokosowymi i wstawiamy do lodówki. Ciasto najlepsze jest na drugi dzień, gdy jest dobrze schłodzone a suszone owoce i papier ryżowy wchłoną wilgoć z jabłek.

środa, 20 grudnia 2017

Muffiny orzechowo - migdałowe wegańskie bezglutenowe.




Nigdy nie byłam biegła w pieczeniu ciast, najlepiej wychodziły mi ciasta z torebki. Ale będąc na diecie roślinnej musiałam się bardziej postarać bo Delecta i Dr. Oetker nie dali rady 😉. Rezygnując z pszenicy podniosłam trochę poprzeczkę. Ponieważ nie lubię ciężkich ciast i tortów z masami to najbardziej odpowiadają mi słodkości typu babeczki, muffiny, albo bakaliowe ciasteczka. Dziś połączyłam to w jednym i upiekłam muffiny orzechowo-migdałowe z dodatkiem mąki z kasztanów. Babeczki z zewnątrz są chrupiące a w środku mięciutkie i wilgotne. Przepis na nie powstał na pełnym spontanie. 



Do wykonania potrzebne będzie: 
  • 500 ml mleka roślinnego
  • 3 łyżki cukru brązowego
  • łyżka lecytyny słonecznikowej
  • łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek mąki z kasztanów jadalnych 
  • 7 łyżek mąki ryżowej
  • 9 łyżek mąki kukurydzianej
  • 5 łyżek oleju
  • Szklanka zmielonych na mąkę: migdałów, orzechów włoskich i laskowych w dowolnych proporcjach.
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia


Mleko, lecytynę, cukier i siemię lniane wymieszać w misce przy pomocy miksera używając końcówki do ubijania. Powoli stale mieszając dosypywać mąki i orzechów. Ciasto ma mieć konsystencje trochę gęściejszą jak na naleśniki. Na koniec dodać olej i proszek do pieczenia. Piec w piekarniku 180 stopni około 30 min w silikonowych papilotkach, lub papierowych w formie na mufiny. Z podanej ilości wychodzi 24 babeczki. Foremki napełniać do 2/3 wysokości. Ostudzone ozdobić lukrem, polewą lub cukrem pudrem. 


Nie kradnij !

Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu